zerocin pisze: niedziela 04 gru 2022, 12:04
Kurde balans...
@Ciekawy
... czy to naprawdę takie trudne sprawdzić kilka spraw, zanim cokolwiek się napisze?
Wtedy Polska nie była w Unii Europejskiej, bo była krajem komunistycznym, zależnym od Związku Radzieckiego: politycznie i gospodarczo również.
Lata 70-te to czas "polskiej drogi do socjalizmu". Był to oficjalnie przyjęty, za zgodą Moskwy, program polityczny i gospodarczy, traktowany jako "eksperyment". Z jego mocy zachowano w PRL prywatną własność ziemi dla rolników, a także zezwolono na pewne formy prywatnej i spółdzielczej działalności gospodarczej, niezleżnej od decyzji na najwyższym szczeblu. Czyli de facto funkcjonującej na zasadach rynkowych - oczywiście był to specyficzny rynek, ograniczony pod względem dostępności do środków rozwoju produkcji. Choćby kredytów, czy niezbędnych części i podzespołów. Tym niemniej całościowo było to bardzo odległe od tego, co w tym samym czasie działo się w ZSRR.
Unia Europejska nie dałaby żadnych środków Polsce komunistycznej, a już wtedy istniała Unia Europejska...
Naprawdę wtedy istniała Unia Europejska?
I skądś trzeba było wziąć ogromne środki na przynajmniej częściową odbudowę Polski, po zniszczeniach wojennych.
Można było skorzystać z Planu Marshalla. Problemem w tym okazała się tylko służalcza postawa Bieruta wobec Stalina.
Gierek chciał dobrze, ale nie wszystko mu wyszło dobrze.
Oczywiście. Przecież od zawsze jest wiadomo, że dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane.
Zaciągał kredyty zagraniczne, bo Polska nie miała takich, własnych środków na wybudowanie: osiedli, dróg i infrastruktury.
A skąd brał na to środki Gomułka, który postawił kombinat siarkowy w Tarnobrzegu, petrochemię w Płocku, kopalnie miedzi wokół Polkowic, rozwinął górnictwo węgla brunatnego, a po sobie żadnych długów nie pozostawił?
Problem PRL sam w sobie nie polegał na tym, czy brało się kredyty czy nie. Gomułka nie pożyczył ani jednego dolara, a zbudował więcej niż Gierek. Różnica jest tylko taka, że to właśnie ten pierwszy rozwinął przemysł dając ludziom miejsca pracy, ten drugi natomiast - tak jak obecnie PiS - więcej robił na pokaz. Jednak obaj ostatecznie przegrali. Gomułka dlatego, że industrializacja odbywała się kosztem sytuacji materialnej społeczeństwa, nie było równowagi pomiędzy inwestycjami a poziomem życia ludzi. Gierek postanowił to zmienić, dlatego mocno zainwestował w socjal. W rzeczywistości tylko 20 % kredytów, które wziął, poszło na inwestycje. Prawie 2/3 tych pieniędzy poszło na import surowców i materiałów do produkcji w zakładach, które wcześniej pobudował Gomułka. Reszta poszła już tylko na socjal - program budowy mieszkań, zakupy artykułów żywnościowych etc.
Jedyną trafną inwestycją Gierka, za którą można być mu wdzięcznym, to rafineria w Gdańsku, dzięki której możemy sobie obecnie pozwolić na niezależność od Rosji w kwestii ropy naftowej. Może jeszcze Zamek Królewski. To wszystko. Reszta okazała się zamkami na piasku, na które pieniądze zmarnowano.
Powiem Tobie tak, bracie, Polska była zniszczona prawie całkowicie przez wojnę i o tym już powiedziałem.
Istniała już wtedy Unia Europejska, tylko była to inna nazwa i tutaj mój błąd w nawie.
W latach 50-tych już była: Europejska Wspólnota Węgla i Stali, ale to obejmowało tylko kilka krajów i Polski w tej "Wspólnocie" nie było.
Wtedy to nie była taka "Wspólnota", jaka jest teraz.
A Unia Europejska ( raz jeszcze przypomnę o błędzie moim
w nazwie, bo na początku to się nie nazywało: Unia Europejska, a Europejska Wspólnota Węgla i Stali ).
Był "Plan Marshalla", ale z jakichś powodów Polska z tego nie skorzystała.
Gdyby nawet z tego skorzystała, to czy dałoby się z takich środków odbudować całą Polskę i wystarczyłoby na to aż tyle środków? Każde środki były, są i będą ograniczone, na wszystko.
Są odpowiednie sumy na coś przekazywane i tak też jest ze środkami unijnymi.
Polska nie była i nie jest małym krajem, a do tego była mocno wyniszczona przez wojnę.
Nawet teraz, jak były środki unijne dla Polski, które Polska przez lata otrzymywała to i tak nie dało się wszystkiego wyremontować, wybudować, bo potrzeb w Polsce zawsze będzie dużo więcej, niż środków unijnych i własnych i nie nadąży się ze środkami na to wszystko.
Tak dobrze to nie ma.
A poza tym inne kraje, jak: Czechy, Francja, Holandia nie były prawie wcale zniszczone przez wojnę, więc tam nie było potrzeby odbudowy w tychże krajach.
Były tylko jakieś tam, drobne odbudowy, które nie pochłaniały tak dużych środków.
Niemcy Hitlerowskie bogaciły się na kradzieży, na Polsce i także na innych krajach i Niemcy szybko odbudowały swój kraj, bo zapychały swoje banki złotem i innymi kosztownościami, z kradzieży.
I dziś, pokolenie nowe Niemiec na tym korzysta, że ich dziadkowie okradali Żydów, Polaków i innych.
Taka prawda.
A Polska była tak zniszczona: kolej była zniszczona, infrastruktura, rolnictwo, budynki, że trzeba było od podstaw odbudować Polskę i za coś trzeba było to odbudować.
Sama "Plan Marshalla" raczej tu by nie wystarczył, gdyby Polska skorzystała.
Ale o ile wiem, to z jakichś środków amerykańskich trochę Polska po wojnie skorzystała?
Dokładnie nie wiem, ale takie są informacje, ale nie wiem czy prawdziwe.
Natomiast, wracając do: Unii Europejskiej, to oficjalnie ona powstała na początku lat 90-tych.
Wcześniej to były inne nazwy i nie było to tak rozszerzone, jak jest obecnie.
Ale w każdym razie, Polski nie było w tej strukturze, bo nie mogła być, gdyż była krajem komunistycznym, zależnym od Związku Radzieckiego.
Gierek natomiast, jako że miał jakieś kontakty na Zachodzie i mieszkał nawet w Belgii, to mógł Polsce komunistycznej troche pomóc.
Myślę, że z "Planu Marshalla" nie dałoby się tyle odbudować w Polsce, co z tych kredytów, jakie zaciągał Gierek.
Bo to byłaby jednorazowa kwota i nie więcej dla Polski. A potrzeb było w zniszczonej Polsce znacznie więcej.
No ale mogę się mylić.
