Przeżyć: Metoda Houellebecqa

Awatar użytkownika
Kinga
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 2290
Rejestracja: piątek 12 lip 2019, 19:45
Płeć: Kobieta
Jestem: „I anioł i demon...”

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

#684361

Nieprzeczytany post autor: Kinga »

Erzac pisze: sobota 10 sie 2019, 06:43
Kinga pisze: piątek 09 sie 2019, 22:57 @Erzac obejrzałam film. Bardzo ciężki, ale to normalne jesli chodzi o wszystkie holenderskie produkcje. Piękny film, ale tyle w nim bolu i cierpienia. Myśle jednak, ze czasem jest nam
Potrzebne zobaczyć coś takiego, by się zatrzymać na chwile i pomyśleć...
Mnie się wydaje, że wielu ludzi odczuwałoby ten ból istnienia, ale wpada w rutynę życia, przybiera role życiowe, obowiązki, wchodzi w relacje, wybiera najprostszy sposób rozrywki, najprostszy sposób relaksu, chce czuć się na fali.... i póki czuję poklask sobie podobnych nie zastanawia się głębiej nad niczym, choćby nad tym, jaki ma sens takie właśnie życie i czego ja tak naprawdę chcę dla siebie, ja jako człowiek, a nie matka, córka, żona, kochanka, pracownik, kim bym była, gdybym nie przybrała tych wszystkich ról. Taka kompletnie naga ale przynajmniej najbliższą sobie samej.
Większość żyje w rutynie i nawet tego nie odczuwa, nie zauważa. I nie chce mówić, że to złe, bo może prostsze. Każdy poniekąd tak żyje bo tak nas nauczono i co pokolenie powiela się ten schemat. Ale dla mnie zbyt nudne czasami, męczące, te konwenanse, te role, te mody....dobra już więcej nic nie mówię żeby nie zostać źle odebraną.
Po prostu czasem się uleje to wszystko i jedni szukają wówczas nowej drogi, czy dają wyraz swoim emocjom, a innym siada psycha.

"Czasem rozsypuje się dekoracja. Poranne wstawanie, tramwaj, cztery godziny w biurze lub w fabryce, posiłek, tramwaj, cztery godziny pracy, sen i poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, i sobota w tym samym rytmie; najczęściej tą drogą idzie się łatwo. Tylko, że pewnego dnia pojawia się 'dlaczego?' i wszystko rozpoczyna się w znużeniu zabarwionym zdumieniem."
Albert Camus

Sorry,.że się rozpisałam, ale jak pomyślę w jaki sposób żyjemy i się na to godzimy bez mrugnięcia okiem, kuszeni nowymi gadzetami, jakie oferuje nam świat, to widzę przed oczami chińska fabrykę, gdzie jesteśmy wyrobnikami najniższej kategorii, a paradoksalnie czujemy się kimś ważnym.
Lepiej bym tego nie ujęła :oklaski: chociaż za ciężki dla mnie na wczoraj. A ja Ci polecam film: Sprawa Lucii de Berk. Inna tematyka, ale to była bardzo głośna sprawa w Holandii.

Awatar użytkownika
Erzac
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Reakcje:
Posty: 2310
Rejestracja: środa 03 lip 2019, 07:00
Płeć: Kobieta
Jestem: Człowiekiem
Znak zodiaku: Strzelec

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

#684422

Nieprzeczytany post autor: Erzac »

Kinga pisze: sobota 10 sie 2019, 09:01
Lepiej bym tego nie ujęła :oklaski: chociaż za ciężki dla mnie na wczoraj. A ja Ci polecam film: Sprawa Lucii de Berk. Inna tematyka, ale to była bardzo głośna sprawa w Holandii.
Jeśli znajdę gdzieś to obejrzę z pewnością.
Inteligencja jest jak mięśnie, wymaga stałego użycia.

Awatar użytkownika
Erzac
ZBANOWANY
ZBANOWANY
Reakcje:
Posty: 2310
Rejestracja: środa 03 lip 2019, 07:00
Płeć: Kobieta
Jestem: Człowiekiem
Znak zodiaku: Strzelec

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

#684424

Nieprzeczytany post autor: Erzac »

[mention]Kinga[/mention] znalazłam na cda....dzięki, obejrzę.
Inteligencja jest jak mięśnie, wymaga stałego użycia.

Awatar użytkownika
gugu77
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 15651
Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
Płeć: nieokreślona
Jestem: kosmita

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

#684425

Nieprzeczytany post autor: gugu77 »

kana pisze: sobota 10 sie 2019, 08:33 Obejrzałam kawałek, stwierdziłam że to nie dla mnie.
Film dołujący, pustka i beznadzieja.

W młodości intrygowały mnie takie tematy. Np. Persona - Bergmana, o kobiecie która na znak protestu przestała mówić.
Wydmy - japońska książka o beznadziejnej walce chłopa z pustynią, bo piasek zasypywał jego posiadłość.

Ale i tak za najlepsze uważałam: Dżuma Camusa. Człowiek stracił wszystko, rodzinę, swoje dzieła, ale i tak nie poddał się.
Czy film : Grek Zorba. Gdy wszystko zaczęło się walić , skomentował - JAKA PIĘKNA KATASTROFA !

W życiu są różne przeciwności, można je zauważać, analizować, wgłębiać się w ich sens. Ale najważniejsze, to nie poddać się, iść dalej.
I to dla mnie nadaje życiu sens.

Wszystko, co pomaga w tym, by cieszyć się życiem, jest ważne.
Wszystko, co ma w sobie jakieś pozytywy, co niesie dobrą energię, jest ważne.
Nie oznacza to, że przestajemy myśleć. Ale myśląc, dostrzegamy wtedy piękno kwiatów, czy motyla. Piękno przyrody i dobroć innego człowieka.
Piekna scena.
Druga, koncowa jest jeszcze lepsza:
szef prosi:
Zorba!
Naucz mnie tanczyc!
Piekna alegoria i zakonczenie.
Zorba tanczac mowi:
Szefie, tyle mam ci do powiedzenia.....
Odjazd kamery i ujecie z daleka pokazuje dwoch facetow tanczacych na plazy.....
Poezja!
Zreszta caly film poezja jest na bank!
Polecam tez ksiazke.....
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...

ODPOWIEDZ

Wróć do „DOKUMENTALNE”