…..no wlasnie….
Czy aby na pewno?
Film „Grawitacja” się nazywa.
Z Sandra Bullock i Clooneyem.
Science fiction mialo to byc.
Czy bylo?
Nie wiem.
Dosc niemozliwa peregrynacja pani Bullock jako astronautki najpierw z
Rozwalonego przez szczatki ruskiego sputnika wahadłowca.
Nikt nie ocalal oprocz Bullock i Clooneya.
Nastepnie Clooney ciagnie Sandre na sznurku do bazy kosmicznej.
Miedzynarodowej chyba.
Proba zlapania się i zahaczenia o stacje ma tylko 50% powodzenia.
Clooney odlatuje w kosmos, Sandra zostaje.
Lazi po stacji i podpala ja.
Zwiewa do awaryjnego Sojuza.
Tu napadaja ja, obleciawszy globus dookoła szczatki sputnika.
Cudem udaje się jej narowistego Sojuza opanowac.
Ale ladowac nim nie można, bo spadochron ma uszkodzony.
Pokuglowawszy, pogadawszy z duchem Clooneya jedzie kawałkiem
Sojuza do chinskiej stacji kosmicznej.
Pustej zreszta.
Stacja wchodzi w atmosfere.
Sandra przedostaje się do ladownika.
Cudem naciska właściwe, choc oznaczone krzaczkami guziki.
Laduje w wodzie, omalze nie tonac.
Wylazi na brzeg tylko w malowniczo opinających tylek spodenkach gimnastycznych.
Pardon, w koszulce także.
Koniec filmu.
Summa:
Fajne efekty.
I tyle.
Fabulka prosciutka i prymitywna.
W sam raz dla usmanskich prostakow.
Fajny film wczoraj widzialem
- gugu77
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 15651
- Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
- Płeć: nieokreślona
- Jestem: kosmita
Fajny film wczoraj widzialem
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
- kana
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 4520
- Rejestracja: czwartek 08 mar 2018, 07:17
- Płeć: kobieta
- Jestem: kobieta
Re: Fajny film wczoraj widzialem
Lubię filmy z nią, choć "Grawitacji" nie oglądałam.
Ostatnio oglądałam film, w którym Sandra była agentką FBI i miła współpracować z jakąś tam policjantką.
Ona, zasadnicza perfekcjonistka, elegancka, zaś jej partnerka, to niechlujna, pyskata, gruba baba. Od razu spięcie, panie drą koty, ale współpracować musiały. Na końcu się zaprzyjaźniły.
Lubię takie filmy. Sporo humoru, trochę sensacji, dla mnie to film z klasą.
Podobnie jak "Miss agent" gdzie Sandra miała odkryć zabójcę na pokazie konkursu Miss. Tu Sandra była nieco prostacka, a miała przeistoczyć się w "ciziulę" taką typową miskę. Wspaniale się bawiłam.
Ostatnio oglądałam film, w którym Sandra była agentką FBI i miła współpracować z jakąś tam policjantką.
Ona, zasadnicza perfekcjonistka, elegancka, zaś jej partnerka, to niechlujna, pyskata, gruba baba. Od razu spięcie, panie drą koty, ale współpracować musiały. Na końcu się zaprzyjaźniły.
Lubię takie filmy. Sporo humoru, trochę sensacji, dla mnie to film z klasą.
Podobnie jak "Miss agent" gdzie Sandra miała odkryć zabójcę na pokazie konkursu Miss. Tu Sandra była nieco prostacka, a miała przeistoczyć się w "ciziulę" taką typową miskę. Wspaniale się bawiłam.
- gugu77
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 15651
- Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
- Płeć: nieokreślona
- Jestem: kosmita
Re: Fajny film wczoraj widzialem
To byl jakis termin w ktorym trzeba bylo film obejrzec?
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...