Sagitta pisze:To nie jest problem natury emocjonalnej... to brak kompetencji zawodowych i nie bardzo rozumiem, dlaczego podjęłaś się pracy, której nie potrafisz dobrze wykonać?mysz pisze:Pracuję w pewniej firmie ( obsługa klienta, sporo podstawowej księgowości, zwroty, nadpłaty - ogromna odpowiedzialność finansowa). Nie pracowałam w tym wcześniej.
Po dwóch miesiącach zostałam pozbawiona osoby mnie nadzorującej, bo inna osoba się zwolniła i nie ma mnie kto nadzorować.
Teraz jestem już 3 miesiąc, czasem coś źle zaksięguję,czuję się wciąż niepewnie nie ma nikogo kogo mogłabym sie zapytać o poradę, a kolega z drugiej zmiany jest juz w domu - potem po mnie poprawia. Czy to jest normalna sytuacja?
Jeśli po trzech miesiącach nadal robisz to źle i narażasz kolegę na to, by poprawiał spapraną przez Ciebie robotę, to czas najwyższy poszukać innej pracy.
Jesteś bardzo surowa.
Nowy, niedoświadczony pracownik musi mieć nadzór z tak krótkim stażem - jak go nie ma to będzie popełniał błędy, które zanikają z czasem samoistnie - przy prawidłowym korygowaniu przez opiekuna, który zawsze jest gdzieś pod ręką, a tej sytuacji tego muszka nie ma
Chciałabyś zatrudniać sprzątaczkę, lekarza bądź z księgową z trzymiesięcznym doświadczeniem?







