Strona 1 z 3
Bazgroły czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: wtorek 13 paź 2015, 19:05
autor: Lady Li
Popatrzcie na obraz powyżej*. Jak myślicie, bylibyście w stanie namalować podobny? A ten poniżej, czy nie przypomina Wam bazgrot 5 latka? Ile razy patrząc na abstrakcyjną sztukę mieliście wrażenie, że nawet dziecko poradziłoby sobie ze stworzeniem takiego „dzieła”? Czy w abstrakcjonizmie, czy jak kto woli ekspresjonizmie abstrakcyjnym jest coś więcej? Czy rzeczywiście jesteśmy w stanie odróżnić sztukę od bazgrot jeśli nikt nam nie powie, który obraz jest namalowany przez dziecko a który przez artystę? Temat twórczości i naszego wyczucia estetycznego, na tapetę wzięli psychologowie.

W 2005 roku, trzy obrazy wykonane przez szympansa Congo sprzedały się za 25.000$ Co jakiś czas świat obiega wieść o narodzinach kolejnego „cudownego dziecka”, które będąc na etapie w którym jego rówieśnicy tworzą na etapie bazgrot, tworzy już „dojrzałe” dzieła. Czy takie sytuacje to tylko kpina ze sztuki? Czy na artystę da się wykreować byle kogo?
Temat tego, jak rozpoznajemy sztukę abstrakcyjną wzięły na tapetę psycholożki z Bostonu – Angelina Hawley-Dolan i Ellen Winner. Postanowiły za pomocą serii eksperymentów sprawdzić czy osoby które powinny mieć wyostrzoną wrażliwość artystyczną rozpoznają sztukę przez duże S? Jak z tym samym problemem poradzą się mniej światli odbiorcy sztuki? Czy obrazy malowane przez artystów podobają nam się bardziej niż przypadkowo rozchlapany na płótnie kubeł z farbą?
Założeń było kilka, najważniejsze zaś hipotezy badania mówiły o tym, że:
studenci kierunków artystycznych częściej niż studenci kierunków niezwiązanych ze sztuką, będą wybierać obrazy malowane przez artystów (a nie przez dzieci czy małpy).
Obrazy z nurtu ekspresjonizmu abstrakcyjnego będą częściej wybierane jako”mające artystyczną wartość” niż dziecięce bazgroty zarówno przez osoby związane jak i nie znające się na sztuce.
Jeśli obraz podpiszemy ( i ujawnimy twórcę), to częściej osoby będą wskazywać obraz stworzony przez artystę jako wartościowy.
Jeśli podpiszemy obraz błędnie (np. obraz stworzony przez dziecko przedstawimy jako dzieło artysty), to ocena artystyczna obrazu nie będzie wyższa (czyli, hipoteza zakłada, że ludzie oceniają sztukę przez pryzmat sztuki a nie jej twórcy).
Do badania wybrano 30 par obrazów – były wśród nich prace uznanych artystów, dzieci i małp. Obrazy prezentowano w parach pytając badanych który obraz ma według nich większą wartość artystyczną i który podoba się im bardziej. Obrazy specjalnie dobrano tak, by były do siebie w pewnych aspektach podobne – np. mialy podobną kolorystykę lub podobny nacisk pędzla. Połowa badanych znała się na sztuce, połowa nie.
Co odkryto?
Otóż potrafimy rozpoznać sztukę! Na poziomie istotności statystycznej, badani częściej oceniali jako lepsze dzieła artystów. Kiedy obrazom dołożono etykiety (i wiadomo było który obraz został namalowany przez dziecko a który przez artystę), to ocena studentów kierunków artystycznych się nie zmieniła (ale zmieniła się ocena studentów nie biegłych w sztuce) -wniosek z tego taki, że studenci kierunków artystycznych są bardziej pewni tego co widzą, a ci którzy na sztuce się nie znają, dają sobą nieco manipulować.
Co ciekawe, kiedy pytano badanych dlaczego podoba się im ten czy tamten obraz, to przy wyborze dzieł artystów, wyjaśnienia były mocniej oparte o kwestie tego co artysta miał na myśli (obrazy określano słowami takimi jak „zaplanowana kompozycja”, „celowe wykorzystanie kolorów”, „głębia”). W przypadku pozytywnej oceny prac dzieci i małp, badani mówili, że podoba im się obraz ze względu na jego walory stricte estetyczne – np. żywe kolory, miły dla oka układ plam.
Z całości badań wysnuwa się jeden wniosek – nie jest prawdą to, że pięciolatek może malować jak Pollock i nawet niewytrenowany w sztuce umysł rozpozna różnicę (nawet jeśli sam nie będzie wiedział dokładnie dlaczego wydaje mu się, że jeden obraz jest lepszy niż drugi). Nie jesteśmy ślepi na abstrakcję i rozpoznajemy ją lepiej, niż nam się wydaje.
*Pierwszy obraz – Mark Rothko, drugi – Willem de Kooning
net.pl
W obydwu przykładach to dla mnie bazgroty i nigdy dotąd nie potrafiłam zrozumieć tego przekazu artystycznego - to jest zwyczajnie brzydkie, nieatrakcyjne by nie nazwać wprost - paskudne. Ja bym tego u siebie w domu na scianie nie zawiesiła nie wspominając o niemałych kosztach tych "cudów"..
- Co ludzie widzą w takich obrazach? Dla mnie to... abstrakcja..
Re: Bazgroty czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: wtorek 13 paź 2015, 19:34
autor: Tabulcia
W sztuce tak już jest, ze chociaż nam się nie podoba, to chwalimy i próbujemy dostrzec to, co o danym obrazie mówią inni. Bo to trendy, bo musimy jak wrony itd. Z drugiej jednak strony nikt nie zmusza nas do zakupu czegoś, co nam się nie podoba. Zawsze mamy wybór jakiej muzyki chcemy słuchać, na czyje koncerty chodzić, czy którą galerię odwiedzić. Jeżeli chodzi o mnie to bywam na różnych wernisażach. Nawet, jeśli coś mi się nie podoba, to muszę zobaczyć, by móc ewentualnie skrytykować. Najgorsi są tacy, którzy nie widzą, a obsmarowują, bo tak trzeba, bo inni też tak robią. To jest dopiero idiotyzm.
Z drugiej strony każdy coś innego lubi, każdy coś innego ma. Zatem niech sobie inni widzą co chcą. W końcu piękno, to pojęcie względne.
Re: Bazgroty czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: wtorek 13 paź 2015, 20:05
autor: szeryfowa
Ale jeśli mam być szczera ten dolny rysunek bardzo mi się podoba, a po drugie jak malował Picasso? i co z Niego wyrosło??

sławny na cały świat.Nigdy nic nie wiadomo czy dany rysunek jest bazgrołem, czy sztuką.To okazuje się dopiero po latach.

Re: Bazgroty czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: wtorek 13 paź 2015, 21:10
autor: Dier
Lady Li pisze:*Pierwszy obraz – Mark Rothko, drugi – Willem de Kooning
Ach, cóż za cudowny dobór tematyczny, cóż za doskonałe wyczucie! To opanowanie zawieszone w przestrzeni ponad rozszalałymi emocjami. Iście mistrzowskie! Już sam Mark Rothko mnie zaskoczył bardzo pozytywnie, doskonały wybór dzieła, doskonały! Perełka z samego początku pomarańczowego okresu artysty, kiedy pędzel miał wciąż sztywny a jego gniew dopiero się rozwijał! Widać na jego pracach wciąż pełna kontrolę i uwięziony pod nią, wzbierający wulkan twórczy, który w przyszłości miał zaowocować takimi dzielami jak "ochre and red on red","yellow-cherry-orange", czy wreszcie słynnym "no8".
Gratuluję wyboru.
I wreszcie Willem de Kooning! Pyszne! Ze swoim przesłaniem wykraczającym jakże daleko poza czasy w których żył i tworzył. Jakże daleko! Cóż za wspaniały artysta! Obdażony niezwykle subtelnym zmysłem proroczym, ujawniającym się w jego dziełach pod misternie utkaną, koronkową intrygą tajemniczości, która nie ma sobie równych wsród mistrzów owego okresu! Ta żądza wrażeń, wzbijająca się nieopanowanym gejzerem wszytkiego, co dzikie i zwierzęce, wprost ku swemu przeznaczeniu w samym centrum człowieczeństwa. I ten moment, w którym nasza osobowość odkrywa siebie niczym lustro, podziwiając swe obecne i przyszłe wcielenia. Tak, w dziełach de Kooninga można czytać jak w Biblii.

Re: Bazgroty czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: wtorek 13 paź 2015, 22:23
autor: szeryfowa
Mówcie co chcecie,może jestem jakimś dziwolągiem, ale wszystkie te powyższe prace bardzi mi się podobają.
Re: Bazgroty czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: środa 14 paź 2015, 19:13
autor: Dier
szeryfowa pisze:Mówcie co chcecie,może jestem jakimś dziwolągiem, ale wszystkie te powyższe prace bardzi mi się podobają.
Czy dostrzegasz zmianę emocji, płynącą z obcowania z wielką sztuką? Tę delikatną wibrację, która pojawia się gdzieś głęboko w sercu i już nie puszcza dopóki nie nasycisz zmysłów głębią przekazu dzieła?

Re: Bazgroły czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: środa 14 paź 2015, 19:39
autor: szeryfowa
Każdy obraz malowany jest pod wpływem emocji, powyższe zapewne także.

Re: Bazgroły czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: środa 14 paź 2015, 20:46
autor: wirujacypunkt
Kiedyś z impresjonistów kpiono, krytykowano, a dzisiaj Ich obraz są warte miliony.
Zmieniają się gusty, zmieniają się czasy, zmienia się postrzeganie i rozumienie sztuki.
To, co dzisiaj uznawane jest za bazgroły, za jakiś czas może być uznane za wyżyny sztuki.
Re: Bazgroły czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: środa 14 paź 2015, 21:01
autor: Anula
Na wielkiej sztuce się nie znam i nie wieszam jej na ścianach
Ściany sama maluję teraz jest okres Barw Jesieni
Sztukę oceniam nie ile ona kosztuje ale czy mnie sie podoba czy nie ...
Re: Bazgroły czy sztuka? Czy umiemy to odróżnić?
: czwartek 15 paź 2015, 02:23
autor: bwa
Od wczesnego dzieciństwa dużo rysowałam, już w przedszkolu wygrywałam konkursy plastyczne i na pewno potrafiłam rysować lepiej od większości rówieśników. Teraz interesuję się i w pewnym stopniu zajmuję grafiką komputerową, więc jakiś tam zmysł artystyczny i poczucie estetyki powinnam mieć. Nie przepadam za hiperrealizmem, lubię obrazy, które wywołują emocje, mają jakiś klimat, jednak te abstrakcje kompletnie do mnie nie przemawiają. Nie jestem w stanie się nimi zachwycać ani nie wzbudzają we mnie żadnych uczuć. A te wszystkie dziwne rzeczy, które wypisał @Dier, to nawet nie wiem czy na serio czy to żart ;) Oczywiście widać, że nie mogła tych obrazów namalować małpa czy małe dziecko. Widać, że dobór kolorów i pociągnięcia pędzlem są przemyślane, ale na ścianie bym sobie tego z całą pewnością nie powiesiła i nie zapłaciłabym za to nawet złotówki. Może nie znam się na sztuce. Trudno, mogę z tym żyć :P