Dwa świetne filmy
: sobota 15 cze 2019, 20:25
Obejrzałam dwa świetne filmy.
'Przełęcz ocalonych - jest to film fabularny oparty na faktach, świetnie zrobiony, trudno się od niego oderwać.
Fabuła jest rozbudowana, począwszy od dzieciństwa, poprzez miłosne perypetie, ale podaję najistotniejsze fakty.
II wojna światowa.
Chłopak zaciągnął się do wojska, na ochotnika, ale z zastrzeżeniem, że nie weźmie broni do ręki. Chciał być sanitariuszem i ratować życie innych.
Przeszedł szkolenie, za wyjątkiem strzelania itp.
Odmowa rozkazu, groził mu sąd wojskowy, więzienie. Jakoś udało się go wybronić i posłano na front.
Walka o Okinawę.
Jak zdobędą wzgórze to i Okinawa padnie, ale Japońcy się trzymają, koszą "naszych", straty są ogromne.
Już wydawało się, że osiągają cel, gdy "z pod ziemi" ruszyli na nich Japońcy...znowu odwrót, znowu potworne straty...
Wycofali się wszyscy, którzy byli w stanie, oprócz tego chłopaka, sanitariusza.
Japończycy chodzili i dobijali rannych, a ten chłopak starał się ocalić jak najwięcej ludzi, spuszczając ich ze skarpy, na linie.
Jak się potem okazało, uratował tak 75 osób, przez jedną noc.
Następny atak, tym razem już wiedziano, gdzie się kryją Japońcy i skąd robią wypady .
Zniszczyli go, z dużą ilością żołnierzy właśnie dzięki temu chłopakowi, który chowając się w nocy , odkrył ich tunel.
Wreszcie zwycięstwo.
-----
Drugi film, to "International", już nie wojenny, a o bankierach.
O ich pazerności, chciwości i bezwzględności. O mordowaniu ludzi, którzy zagrażają ich interesom. O praniu brudnych pieniędzy, finansowaniu wrogich sobie stron i handlu bronią.
Ale uderzyło mnie tam jedno zdanie . To nie zyski z handlu, ani z wpływów , tylko ZARZĄDZANIE DŁUGAMI daje bankom największy zysk.
Wojenki są kosztowne. Jeśli oni "wspierają" obie strony, to obie strony zadłużają się i stają się zależne od banków.
I tak to się dziej z całymi państwami i...z poszczególnymi ludźmi.
Nic dziwnego, że tak reklamują kredyty, tak nas namawiają do ich brania.
Bo na tym zarabiają i to krocie.
'Przełęcz ocalonych - jest to film fabularny oparty na faktach, świetnie zrobiony, trudno się od niego oderwać.
Fabuła jest rozbudowana, począwszy od dzieciństwa, poprzez miłosne perypetie, ale podaję najistotniejsze fakty.
II wojna światowa.
Chłopak zaciągnął się do wojska, na ochotnika, ale z zastrzeżeniem, że nie weźmie broni do ręki. Chciał być sanitariuszem i ratować życie innych.
Przeszedł szkolenie, za wyjątkiem strzelania itp.
Odmowa rozkazu, groził mu sąd wojskowy, więzienie. Jakoś udało się go wybronić i posłano na front.
Walka o Okinawę.
Jak zdobędą wzgórze to i Okinawa padnie, ale Japońcy się trzymają, koszą "naszych", straty są ogromne.
Już wydawało się, że osiągają cel, gdy "z pod ziemi" ruszyli na nich Japońcy...znowu odwrót, znowu potworne straty...
Wycofali się wszyscy, którzy byli w stanie, oprócz tego chłopaka, sanitariusza.
Japończycy chodzili i dobijali rannych, a ten chłopak starał się ocalić jak najwięcej ludzi, spuszczając ich ze skarpy, na linie.
Jak się potem okazało, uratował tak 75 osób, przez jedną noc.
Następny atak, tym razem już wiedziano, gdzie się kryją Japońcy i skąd robią wypady .
Zniszczyli go, z dużą ilością żołnierzy właśnie dzięki temu chłopakowi, który chowając się w nocy , odkrył ich tunel.
Wreszcie zwycięstwo.
-----
Drugi film, to "International", już nie wojenny, a o bankierach.
O ich pazerności, chciwości i bezwzględności. O mordowaniu ludzi, którzy zagrażają ich interesom. O praniu brudnych pieniędzy, finansowaniu wrogich sobie stron i handlu bronią.
Ale uderzyło mnie tam jedno zdanie . To nie zyski z handlu, ani z wpływów , tylko ZARZĄDZANIE DŁUGAMI daje bankom największy zysk.
Wojenki są kosztowne. Jeśli oni "wspierają" obie strony, to obie strony zadłużają się i stają się zależne od banków.
I tak to się dziej z całymi państwami i...z poszczególnymi ludźmi.
Nic dziwnego, że tak reklamują kredyty, tak nas namawiają do ich brania.
Bo na tym zarabiają i to krocie.