27 stycznia 1945 roku...

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:buhaha: :polewka: :DD :D :glaski: :zlosliwiec: :ok: :oklaski: :dobani: ;P :wpieniony: :smutny: :mur: :puknijsie: :niewiem: :nununu: :grozi: ;) :szok: :dziekujaca: :flircik: :macha2: :wariat: :hello: :macha: :zacieram: :kwiaty: :kwiat2: :roza: :kwiat1: :glaska: :tuli: :zaloty: :wstyd1: :zawstydzona: :buziak: :calusek: :kawa: :'( :?: :zly: :serce: :kocham: :zmeczony: :mniam: :mysle: :orany: :fiu: :palka: :lanie: :zabawa: :pijemy: :szampan: :ksiadz: :) :plant: :slonko: :-) :roll: :ronsia: :klaniamsie: :pluje: :supero: :5: :barman: :melonik: :zla: :okulary2: :pa: :podskakuje: :wlosy: :kawisia: :pychota: :sadzone: :bluzga: :faceplam:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: 27 stycznia 1945 roku...

Re: 27 stycznia 1945 roku...

#302092

autor: Lady Li » niedziela 12 lut 2017, 03:36

Kocur pisze:QR_BBPOST Armia Czerwona nie wyzwoliła obozu 27 stycznia, ona wtedy weszła do pustego obozu. Polecam artykuł:
http://wpolityce.pl/historia/231336-pra ... czy-weszli
Mylisz się Kotek! :nununu:

Nie masz racji, bo jednak Ruscy (a właściwie dywizja Ukraińska Armii Czerwonej) Obóz w Oświęcimiu wyzwoliła choć było tam już tylko 7 tysięcy więźniów!

Podczas wyzwalania zginęło kilkuset żołnierzy Armii Czerwonej i im należy się cześć
Ty się opierasz na jakimś sekciarskim portalu a prawda jest taka jaka jest na stronie Obozu::

W przeciwieństwie do chaosu, który cechował ewakuację i likwidację niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych w ostatnich tygodniach istnienia Trzeciej Rzeszy, ewakuacja i likwidacja KL Auschwitz-Birkenau była w ogólnym zarysie akcją przeprowadzoną zgodnie z ustalonymi z góry planami przez stosunkowo sprawnie działający jeszcze aparat SS. W wyniku tej akcji władze nazistowskie zdołały ewakuować i wykorzystać dla potrzeb niemieckiej gospodarki wojennej około 100 000 więźniów jako niewolniczą siłę roboczą oraz sporą ilość nagromadzonego w obozie mienia. W obozie macierzystym Auschwitz I oraz obozach Auschwitz II-Birkenau i Monowitz doczekało wyzwolenia około 7000 więźniów.

Ewakuacja obozu

Od sierpnia 1944 roku do połowy stycznia 1945 roku ewakuowano z KL Auschwitz około 65 000 więźniów i więźniarek, wśród nich niemal wszystkich przebywających w obozie Polaków, Rosjan i Czechów (ok. 15 000 osób). Zatrudniono ich w głębi Trzeciej Rzeszy w różnych zakładach przemysłowych. W drugiej połowie 1944 r. władze SS przystąpiły także do zacierania śladów i niszczenia dowodów zbrodni popełnionych w Auschwitz. Niszczono akta, m.in. kartoteki i rejestry więźniów, przystąpiono także do palenia imiennych wykazów Żydów deportowanych do Auschwitz na natychmiastową zagładę w komorach gazowych. Ruchome mienie obozowe, na które składały się m.in. duże ilości materiałów budowlanych oraz rzeczy zagrabione Żydom – ofiarom masowej zagłady – pośpiesznie wywożono.

We wrześniu, październiku i listopadzie 1944 roku zgładzono część więźniów Żydów z tzw. Sonderkommando, zmuszanych do obsługi krematoriów i komór gazowych, którzy byli bezpośrednimi świadkami eksterminacji. 7 października 1944 roku, przy próbie likwidacji kolejnych, wybuchł bunt, w wyniku którego zginęło w walce lub zostało zamordowanych ponad 450 więźniów. Do końca 1944 roku rozebrano uszkodzone w czasie powstania krematorium IV, a także przygotowano do wysadzenia pozostałe trzy budynki krematoryjne. Zdemontowano urządzenia techniczne w komorach gazowych i halach pieców w krematoriach: II i III. W większości wywieziono je w głąb Trzeciej Rzeszy. Krematorium V wraz z komorami gazowymi pozostawiono jednak w stanie pełnej sprawności aż do drugiej połowy stycznia 1945 roku.

Likwidacja obozu

W połowie stycznia 1945 roku Niemcy rozpoczęli ostateczną likwidację obozu. Od 17 do 21 stycznia 1945 roku wyprowadzono z KL Auschwitz i jego podobozów około 56 000 więźniów w pieszych kolumnach ewakuacyjnych, głównie na zachód, przez Górny i Dolny Śląsk. Tylko około 2200 więźniów z dwóch podobozów – „Eintrachthütte” w Świętochłowicach i „Laurahütte” w Siemianowicach – ewakuowano 23 stycznia transportem kolejowym.
Główne piesze trasy ewakuacyjne wiodły do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd więźniów wywożono dalej na zachód koleją. Jedna z najdłuższych tras przypadła do przebycia 3200 więźniom z podobozu w Jaworznie. Wiodła ona do KL Gross-Rosen na Dolnym Śląsku, a jej długość wynosiła 250 km. Razem z dorosłymi więźniami wyruszyli w drogę także małoletni więźniowie – dzieci żydowskie i polskie. Na wszystkich trasach esesmańscy konwojenci strzelali zarówno do więźniów usiłujących zbiec, jak i do więźniów nienadążających za współtowarzyszami z powodu wyczerpania fizycznego. Zarówno piesze, jak i kolejowe trasy ewakuacyjne usłane zostały tysiącami zwłok więźniów zastrzelonych oraz zmarłych z wycieńczenia lub przemarznięcia. Tylko na Górnym Śląsku poniosło śmierć około 3000 ewakuowanych więźniów. Ocenia się, że w trakcie całej akcji zginęło co najmniej 9000 więźniów KL Auschwitz, choć ich liczba może nawet sięgać 15 000.

Zacieranie śladów zbrodni.

20 stycznia 1945 roku wysadzono w powietrze krematoria: II i III, a 26 stycznia – znajdujące się dotąd w stanie pełnej zdatności do użytku krematorium V. 23 stycznia podpalono tzw. Kanadę II, kompleks baraków – magazynów z mieniem pozostałym po ofiarach eksterminacji. W niepewnej sytuacji znalazło się blisko 9000 więźniów, w większości chorych i skrajnie wyczerpanych, pozostawionych w obozie macierzystym (Stammlager, Auschwitz I), Birkenau (Auschwitz II) i podobozach. Nie nadawali się oni do ewakuacji pieszej, więc władze SS dążyły do zgładzenia wszystkich lub niemal wszystkich tych więźniów. Tylko zbieg okoliczności sprawił, że w większości uniknęli oni zagłady. Pomiędzy wymarszem z obozu ostatnich kolumn ewakuacyjnych a nadejściem żołnierzy Armi Czerwonej SS zdążyła wymordować w obozie – m.in. w podobozach: „Fürstengrube” w Wesołej, „Tschechowitz-Vacuum” w Czechowicach i „Blechhammer” w Blachowni Śląskiej – około 700 więźniów żydowskich.

Wyzwolenie

Nadzieja na odzyskanie wolności, jaką żyli pozostawieni przez SS w obozie więźniowie, stała się rzeczywistością 27 stycznia 1945 roku. W dniu tym wkroczyli do Oświęcimia żołnierze Armii Czerwonej. Przed południem żołnierze 60. Armii Pierwszego Frontu Ukraińskiego pojawili się we wschodnim rejonie Oświęcimia, na terenie podobozu Monowitz. Obóz macierzysty Auschwitz I oraz obóz Auschwitz II-Birkenau wyzwolili około godz. 15, przy czym przy pierwszym z nich napotkali opór cofających się oddziałów niemieckich. Więźniowie witali żołnierzy radzieckich jak autentycznych wyzwolicieli, ci zaś przekraczali bramy obozowe w pełni świadomi historycznej doniosłości wypełnionego zadania.
Paradoks tkwił wszakże w tym, że żołnierze będący formalnie przedstawicielami totalitaryzmu stalinowskiego przynieśli wolność więźniom totalitaryzmu hitlerowskiego. W walkach o wyzwolenie poległo ponad 230 żołnierzy radzieckich, w tym dowódca 472. pułku piechoty, podpułkownik Semen Lwowicz Biezprozwannyj; 66 spośród nich zginęło w walce w strefie przyobozowej.
W obozie macierzystym, Birkenau i Monowitz doczekało wyzwolenia około 7000 więźniów. Około 500 więźniów żołnierze radzieccy wyzwolili przed 27 stycznia 1945 roku i wkrótce potem w podobozach: Starej Kuźni, Blachowni Śląskiej, Świętochłowicach, Wesołej, Libiążu, Jawiszowicach i w Jaworznie.
W obozie macierzystym i w Birkenau żołnierze radzieccy zastali około 600 zwłok więźniów zastrzelonych przez esesmanów w trakcie wycofywania się z KL Auschwitz oraz zmarłych w tym czasie z wycieńczenia. Nie były to jedyne ślady zbrodni, na jakie się tam natknęli. Więźniowie znajdujący się we względnie dobrym stanie fizycznym niezwłocznie opuszczali obóz i wracali w swoje rodzinne strony. Dla większości zorganizowano doraźną pomoc medyczną na terenie wyzwolonego obozu.

Re: 27 stycznia 1945 roku...

#299848

autor: Mamba » poniedziałek 06 lut 2017, 20:19

Kocur pisze:QR_BBPOST Armia Czerwona nie wyzwoliła obozu 27 stycznia, ona wtedy weszła do pustego obozu. Polecam artykuł:
http://wpolityce.pl/historia/231336-pra ... czy-weszli
Prawda:)Sowieci , wymordowali wiecej Polakow niz Niemcy ,taka prawda i nie tylko w 1939r , bo juz w 1937-38.Nie wspomne juz o 1917-18.

Re: 27 stycznia 1945 roku...

#298239

autor: Kocur » piątek 03 lut 2017, 20:14

Armia Czerwona nie wyzwoliła obozu 27 stycznia, ona wtedy weszła do pustego obozu. Polecam artykuł:
http://wpolityce.pl/historia/231336-pra ... czy-weszli

Re: 27 stycznia 1945 roku...

#298226

autor: Dier » piątek 03 lut 2017, 20:02

martin pisze:QR_BBPOST Nikt nie powinien negować ze to były niemieckie obozy śmierć i każdy kto by śmiał pisać mówić ze to polskie obozy śmierci były powinien być surowo i przykładnie ukarany .
Nikt nie powinien także zapomnieć i przemilczać kto był sprawca tych straszliwych zbrodni , byli to niemcy
Polskie obozy śmierci to nie jest pomyłka albo błędna interpretacja informacji. To jest typowa celowa wojna dezinformacyjna, prowadzona drogą dyplomatyczną przeciwko jakiemuś krajowi, w tym przypadku - Polsce.
Podobnie jak obarczanie Polski winą za wybuch II wojny światowej - to było rozmyślnie stworzonym tekstem rozpowszechnianym przez rosyjskich ambasadorów w wielu krajach, jako element słynnej polsko-rosyjskiej wojny pomnikowej.

Re: 27 stycznia 1945 roku...

#294242

autor: Borjan » piątek 27 sty 2017, 17:42

Lady Li pisze:QR_BBPOST
27 stycznia 1945 roku Armia Czerwona wyzwoliła ponad 7 tys. skrajnie wyczerpanych więźniów niemieckiego obozu zagłady Auschwitz.


W obozie Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 miliona osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców radzieckich i przedstawicieli innych narodów.
17 stycznia 1945 roku w KL Auschwitz odbył się ostatni generalny apel, do którego stanęło 67 012 więźniarek i więźniów. W połowie stycznia 1945 roku hitlerowcy przystąpili do ostatecznej ewakuacji i likwidacji obozu Auschwitz. Rozpoczęły się "marsze śmierci". Łącznie z KL Auschwitz i podobozów wyprowadzono 58 tys. osób.
Piesze kolumny docierały głównie do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd otwartymi wagonami transportowano więźniów do obozów w głębi Rzeszy. W obozie zostało ponad 9 tys. więźniów, w tym około 500 dzieci. Załoga SS uznała ich za nienadających się do pieszej ewakuacji. Mieli zostać zgładzeni. Hitlerowcy zdążyli zabić około 700 z nich, w tym około 200 żywcem spalili w barakach w podobozie przy kopalni Fuersten w Wesołej koło Mysłowic.
Niemcy przystąpili również do niszczenia obiektów obozowych - wysadzili krematoria, podpalili magazyny z mieniem zagrabionym ofiarom. 26 stycznia obóz opuściła już większość SS-manów. Więźniowie, nie zważając na ostrzeliwujących ich ostatnich wartowników, rozpoczęli przeszukiwanie magazynów w poszukiwaniu żywności i odzieży. Wielu z tych, którzy próbowali walczyć ze śmiercią głodową, zginęło od kul. Umierali także z powodu zjedzenia zbyt dużych ilości pożywienia.

Żołnierze 60. Armii I Frontu Ukraińskiego nacierali lewym brzegiem Wisły, od Krakowa w kierunku Górnego Śląska. Bezpośredni udział w operacji oświęcimskiej wzięła 100. Lwowska Dywizja Piechoty, którą dowodził generał-major Fiodor Krasawin. 27 stycznia zwiadowcy dywizji weszli na teren podobozu Monowitz. W południe oswobodzili centrum Oświęcimia, a około godziny 15.00, po krótkiej potyczce z wycofującymi się Niemcami, weszli jednocześnie do Auschwitz I i Auschwitz II-Birkenau. Część byłych więźniów tuż po wyzwoleniu odeszła do swych domów. Pozostali zostali umieszczeni w szpitalach zorganizowanych w byłych już obozach przez radzieckie wojskowe służby medyczne oraz okoliczną ludność polską.

Do szpitali trafiło ponad 4,5 tys. byłych więźniów z ponad 20 krajów, w większości Żydów. Wśród leczonych było także ponad 200 dzieci w wieku do 15 lat. Chorzy znajdowali gościnę również w prywatnych domach. Przez wiele tygodni po wyzwoleniu pielęgniarki znajdowały pod materacami chleb, chowany przez chorych na następny dzień w niedowierzaniu, że nazajutrz otrzymają nowe porcje. Niektórzy z byłych więźniów uciekali przed skierowaniem do kąpieli. Bali się, że w prysznicach zamiast wody pojawi się gaz. Inni bronili się przed dożylnym lub domięśniowym podawaniem leków. Kojarzyło się im to ze śmiercionośnymi zastrzykami z fenolu.
Posiłki dawkowano im niemal jak leki, by nie umarli z przejedzenia - przykładowo dostawali zupę z przecieranych ziemniaków trzy razy dziennie po jednej łyżce, a po pewnym czasie po kilka łyżek. Większość byłych więźniów opuściła radzieckie szpitale polowe i szpital obozowy PCK w ciągu trzech-czterech miesięcy po wyzwoleniu/PAP


interia.pl


NIE ZAPOMINAJMY ...

Proszę o zapoznanie się z materiałem video:
[youtube][/youtube]
27 stycznia 1945 roku to oddziały Armii Czerwonej wyzwoliły niemiecki nazistowski obóz Auschwitz-Birkenau...Front Ukraiński jako wyzwoliciel obozu to próba wypaczenia historii powstała kilka lat temu za czasów Komorowskiego na potrzeby "ocieplenia" stosunków z Ukraińcami .

Re: 27 stycznia 1945 roku...

#294085

autor: Mamba » piątek 27 sty 2017, 13:00

A potem ta sama Armia Czerwona wymordowala nie mniej nic Niemcy polskiej inteligencji , dzieci i kobiet .

Re: 27 stycznia 1945 roku...

#294032

autor: Lady Li » piątek 27 sty 2017, 11:12

Wstrząsające wspomnienia byłej "pacjentki" doktora Mengele


- Wszystkie dzieci wiedziały, kto to jest i że kiedy przychodzi, trzeba się chować, włazić pod pryczę, żeby tylko doktor Mengele nie zabrał - wspomina Lidia Maksymowicz, która do obozu Auschwitz trafiła jako 3-letnie dziecko i była poddawana pseudomedycznym eksperymentom przeprowadzanym przez "Anioła Śmierci".
Przebywała w obozie do chwili jego oswobodzenia, 27 stycznia 1945 roku. Była jednym ze 160 dzieci, które dotrwały do tej chwili. Jak się później okazało - tym najdłużej żyjącym.


Zapraszam do dalszej lektury TUTAJ

Re: 27 stycznia 1945 roku...

#294029

autor: martin » piątek 27 sty 2017, 11:03

Nikt nie powinien negować ze to były niemieckie obozy śmierć i każdy kto by śmiał pisać mówić ze to polskie obozy śmierci były powinien być surowo i przykładnie ukarany .
Nikt nie powinien także zapomnieć i przemilczać kto był sprawca tych straszliwych zbrodni , byli to niemcy

27 stycznia 1945 roku...

#294024

autor: Lady Li » piątek 27 sty 2017, 10:52

27 stycznia 1945 roku Armia Czerwona wyzwoliła ponad 7 tys. skrajnie wyczerpanych więźniów niemieckiego obozu zagłady Auschwitz.


W obozie Niemcy zgładzili co najmniej 1,1 miliona osób, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców radzieckich i przedstawicieli innych narodów.
17 stycznia 1945 roku w KL Auschwitz odbył się ostatni generalny apel, do którego stanęło 67 012 więźniarek i więźniów. W połowie stycznia 1945 roku hitlerowcy przystąpili do ostatecznej ewakuacji i likwidacji obozu Auschwitz. Rozpoczęły się "marsze śmierci". Łącznie z KL Auschwitz i podobozów wyprowadzono 58 tys. osób.
Piesze kolumny docierały głównie do Wodzisławia Śląskiego i Gliwic, skąd otwartymi wagonami transportowano więźniów do obozów w głębi Rzeszy. W obozie zostało ponad 9 tys. więźniów, w tym około 500 dzieci. Załoga SS uznała ich za nienadających się do pieszej ewakuacji. Mieli zostać zgładzeni. Hitlerowcy zdążyli zabić około 700 z nich, w tym około 200 żywcem spalili w barakach w podobozie przy kopalni Fuersten w Wesołej koło Mysłowic.
Niemcy przystąpili również do niszczenia obiektów obozowych - wysadzili krematoria, podpalili magazyny z mieniem zagrabionym ofiarom. 26 stycznia obóz opuściła już większość SS-manów. Więźniowie, nie zważając na ostrzeliwujących ich ostatnich wartowników, rozpoczęli przeszukiwanie magazynów w poszukiwaniu żywności i odzieży. Wielu z tych, którzy próbowali walczyć ze śmiercią głodową, zginęło od kul. Umierali także z powodu zjedzenia zbyt dużych ilości pożywienia.

Żołnierze 60. Armii I Frontu Ukraińskiego nacierali lewym brzegiem Wisły, od Krakowa w kierunku Górnego Śląska. Bezpośredni udział w operacji oświęcimskiej wzięła 100. Lwowska Dywizja Piechoty, którą dowodził generał-major Fiodor Krasawin. 27 stycznia zwiadowcy dywizji weszli na teren podobozu Monowitz. W południe oswobodzili centrum Oświęcimia, a około godziny 15.00, po krótkiej potyczce z wycofującymi się Niemcami, weszli jednocześnie do Auschwitz I i Auschwitz II-Birkenau. Część byłych więźniów tuż po wyzwoleniu odeszła do swych domów. Pozostali zostali umieszczeni w szpitalach zorganizowanych w byłych już obozach przez radzieckie wojskowe służby medyczne oraz okoliczną ludność polską.

Do szpitali trafiło ponad 4,5 tys. byłych więźniów z ponad 20 krajów, w większości Żydów. Wśród leczonych było także ponad 200 dzieci w wieku do 15 lat. Chorzy znajdowali gościnę również w prywatnych domach. Przez wiele tygodni po wyzwoleniu pielęgniarki znajdowały pod materacami chleb, chowany przez chorych na następny dzień w niedowierzaniu, że nazajutrz otrzymają nowe porcje. Niektórzy z byłych więźniów uciekali przed skierowaniem do kąpieli. Bali się, że w prysznicach zamiast wody pojawi się gaz. Inni bronili się przed dożylnym lub domięśniowym podawaniem leków. Kojarzyło się im to ze śmiercionośnymi zastrzykami z fenolu.
Posiłki dawkowano im niemal jak leki, by nie umarli z przejedzenia - przykładowo dostawali zupę z przecieranych ziemniaków trzy razy dziennie po jednej łyżce, a po pewnym czasie po kilka łyżek. Większość byłych więźniów opuściła radzieckie szpitale polowe i szpital obozowy PCK w ciągu trzech-czterech miesięcy po wyzwoleniu/PAP


interia.pl


NIE ZAPOMINAJMY ...

Proszę o zapoznanie się z materiałem video:
[youtube][/youtube]

Na górę